.

W jakiejś pięknej reklamie pewnego biura podróży, zobaczyłam cudowny, ośnieżony domek. Gdzieś w lesie, na odludziu, oświetlony klimatycznymi lampkami. W jasnych oknach widać było ciepłe wnętrza z kominkiem, fotelem, kocem. I podpis w stylu – Kogo bliskiego chciałbyś tam ze sobą zabrać? A ja od razu pomyślałam – nikogo, chciałabym być tam sama.

Ta świadomość nie daje mi spokoju od wielu dni…

 

This entry was posted in Kategoria. Bookmark the permalink.

2 Responses to .

  1. donpepego says:

    No tak, to jest ten rodzaj pytania, na które – czy w reklamie, czy gdzieś w rozmowie – kiedyś miało się odpowiedź bez zastanowienia. I tego „bez zastanowienia” też mi bardzo brak, odkąd się życie skomplikowało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *