.

Znowu usiadłam na tej ławeczce przy kiosku. Zadumałam się, zapatrzyłam. Kioskarz wyszedł i zapytał dlaczego siedzę tu taka sama i smutna. Widział mnie już kiedyś i wydawał się autentycznie zainteresowany moją sytuacją. Pogadaliśmy trochę, ale to on mówił więcej. Opowiedział o sobie, swoim życiu, zwyczajnie. Potem wstałam i poszłam przed siebie.

Szłam, szłam.

Później biegłam, biegłam, biegłam…

Kolejny sen, który nie ułatwił poniedziałkowego poranka.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „.

  1. sarahh pisze:

    Nic mi się ostatnio nie śni…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *