.

Wiatr włosy muska, twarz w słońcu, wyciągam szyję. Tu uśmiech, tam dobre słowo, powitanie, uścisk, żart. Wokół ludzie, nawet przyjaźni, wokół zdarzenia, nawet ciekawe, emocje, też wyjątkowe. A jednak pustka. Nie patrzę w sufit, nie zamykam w czterech ścianach, nie narzekam. A jednak izoluję. Czasem niezauważalnie, czasem do bólu. Jakbym stanęła na szczeblu, który zaraz pęknie. Spadnę albo wyskoczę wyżej. A może będę chybotać zbyt długo, aż przestanie mi zależeć na zmianie. Nie chcę tej samotności, nie wierzę w nią, wyśmiewam, odpycham. Ale ona jest. Bardzo jest.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „.

  1. ala pisze:

    zaczniesz pisać wiersze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *