.

To wydarzenie ma co roku nazwę Dobry Koncert. I taki właśnie jest za każdym razem. Ostatni nazwałabym jednak Bardzo Dobrym Koncertem. W pierwszej części występ finalistów Turnieju Poezji Śpiewanej, na których znowu się nie zawiodłam. Uwielbiam młodych ludzi, którzy idą pod prąd w pewnym sensie. Bo śpiewanie poezji, mądrych, dziwnych, czasem niezrozumiałych przy pierwszym słuchaniu tekstów, nie bywa intratnym zajęciem. Cieszy więc fakt obcowania z tymi, którzy czują głębiej, ciekawiej, piękniej. No i Pan Poniedzielski jako prowadzący. Artysta który mnie wzrusza i śmieszy w proporcjach idealnych. Wydarzenie uświetnił występ Pani Katarzyny Groniec. I tu przyznaję – nie byłam do niej przekonana gdy dowiedziałam się, że będzie gościem specjalnym Koncertu. Nie wiem dlaczego. Nie wiem. Bo w trakcie występu byłam porażona. Totalnie. Każdy tekst, aktorskie podejście do tematu, niebieska sukienka w czerwone kwiaty, taka sama jaką miała rysunkowa postać w tle – na ekranie, jej egzaltacja, mimika twarzy, gołe stopy, wyczucie, subtelność, wokal, jakieś odseparowanie od widowni przy jednoczesnej, absolutnej bliskości z każdym, zagnieżdżenie w utworze, nieludzko intymny klimat…niech mnie…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *