.

Kolejny raz wzięłyśmy z Kasią udział w konkursie na szopkę bożonarodzeniową w naszym mieście. Kasi udział jest najczęściej śladowy, ale to nic, na prezentację i po odbiór ewentualnej nagrody idziemy razem 😉 A teraz było to drugie miejsce, więc satysfakcja spora i wiele śmiechu. Ale nie o tym chciałam. Od konkursu minął miesiąc, przez ten czas szopki można było oglądać w centrum handlowym, potem odebrać. Jak zwykle zapomniałam, wystawa się skończyła, szopka trafiła…gdzieś tam. Kilka dni temu napisała do mnie na facebooku nieznajoma kobieta. Chwaliła tę szopkę, że jest najpiękniejsza jaką widziała, że to czysta metafizyka, że w drzewkach tam umieszczonych wiatr czuć.. Najpierw tylko podziękowałam, ale gdy następnego dnia dopytywała co się z nią stało, zaproponowałam że namierzę tę moją szopkę i oddam jej. Była zachwycona, stwierdziła, że jestem przemiła i cudowna jak ta szopka 😉 Jak się okazało, szopka czekała na odbiór w jednej z filii Centrum Kultury, więc nie było problemu aby ją zabrać i przekazać zainteresowanej. A ta od razu, gdy stała się właścicielką mojej szopki, zamieściła zdjęcie na facebooku dziękując mi ponownie.  Ona autentycznie się tą pracą zachwyciła i poczuła szczęśliwa otrzymując ją na własność. Bardzo mi było miło. Bardzo.

dla sarahh:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „.

  1. sarahh pisze:

    Pokaż swoje dzieło…

  2. sarahh pisze:

    fajna. z pomysłem i duszą. nie taka sklepowa, błyszcząca i komercyjna.

  3. Ala pisze:

    Mega 🙂 szopka i historia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *