.

Inspiracją miała być twórczość Chagalla. Starałam się zachować kolorystykę, falistość linii, nierealność motywu, ale zamiast koguta wyszedł mi paw.

– Widziałaś na jego obrazach pawia? – zapytał Miszcz

– Tak, widziałam, to na pewno był paw!

– Niemożliwe

I zaczęliśmy przeglądać obrazy w sieci. Kuropodobne, kogutopodobne, anioły, kochankowie, skrzydła… Typowego pawia nie było. Odpuściłam i próbowałam coś w obrazie zmienić, domalowałam nawet dwa ptaki z grzebieniami. Beznadzieja. Miszcz podszedł, spojrzał i stwierdził ze śmiechem:

– Dlaczego nie broniłaś swojej wizji?

No właśnie. Dlaczego?

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *