.

Jeszcze niedawno mówiłam – nie wierzę, za szybko, ta radość jest przedwczesna. Trzeba poczekać, nie cieszyć nadto, z dystansem podchodzić do pierwszych symptomów. A te nieśmiałe ciurkania, przebłyski, impulsy z nieba, ziemi i powietrza ostudzić, zlekceważyć wręcz. Ale to się dzieje, atakuje coraz mocniej. Póki co ten mały bzik szuka tylko zaczepki, ale już wiem, że wkrótce uderzy obłąkańczo. Nie ma co się opierać i udawać.

Oczy szczypią. Włączyłam tabletki. Wiosna.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *