.

Kiedy to sobie uświadomiłam, zeszło ze mnie dziwne napięcie, zgubiłam poczucie niepełności, niepełnowartościowości. Przestałam szperać, szukać, naginać się. Jakbym zwyczajnie zaakceptowała że może mi być dobrze tak, jak jest. Niezależnie od zdania innych, niezależnie od powątpiewań, stereotypów, uproszczeń stosowanych do określenia wzorca. Poczułam, że ten ciężar na ramionach zelżał, a jego świadomość, w takiej oswojonej wersji, nie dokucza zbytnio. Mam prawo czuć inaczej. Mam prawo czuć się dobrze.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *