.

Z Dworca Centralnego w Warszawie do Teatru Roma jest 10 minut piechotą. Miałyśmy więc z Kasią dużo czasu. Zjadłyśmy obiad w Złotych Tarasach, zaliczyłyśmy na siłę jakieś sklepy i obowiązkowo Empik. Pól godziny przed spektaklem ruszyłyśmy do celu. Na pewniaka, bo przecież nie pierwszy raz tam byłam. Moja orientacja w terenie jak zwykle pokazała mi język. Poszłam, w zupełnie innym kierunku. No dobra, w końcu sprawdziłyśmy GPS w telefonie, który jasno pokazywał, że trzeba zawrócić. Dla pewności zapytałam po kolei 3 młode osoby– gdzie jest Teatr Roma? A oni nie wiedzieli o czym ja w ogóle mówię!! Zrozumiałam więc i podeszłam do starszej Pani – ta od razu pokierowała nas właściwie, tłumacząc, którym przejściem podziemnym dotrzeć. Biegiem, ale zdążyłyśmy, a sam spektakl dostarczył nam tylu wzruszeń, że jeszcze następnego dnia przy śniadaniu, na wspomnienie niektórych scen, popłakałyśmy się.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *