.

Młody mężczyzna pchał wózek spacerowy z mniejszym dzieckiem. Szedł szybko. Za nim, w odległości dwóch kroków, młoda kobieta. Za nią, następne dwa kroki, starsza córeczka. Tak szli chodnikiem, jedno za drugim, tak przeszli przez ulicę, tak poszli dalej. On się nawet nie oglądał, ona próbowała nadążyć, dziewczynka co chwilę przyspieszała podskokami, bo przecież nie mogła im dorównać. Odprowadzałam ich wzrokiem dosyć długo zastanawiając się – Czy ja też tak się kiedyś zachowywałam? Czy my tak się zachowywaliśmy? Czy tak bezsensownie spieszyliśmy? Może się zdarzyło… Tylko po co?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *