.

W moim mieście odbywały się pokazy fabularyzowanego widowiska historycznego zrealizowanego w technologii wirtualnej rzeczywistości pt. „Kartka z Powstania”. Bardzo chciałam to zobaczyć. Gdy zadzwoniłam pierwszego dnia prezentacji, okazało się, że wszystkie godziny już zajęte. A pokazy odbywały się na dwóch stanowiskach co pół godziny od 10-tej do 17-tej przez 5 dni! Wcale nie byłam zła, raczej mile zaskoczona zainteresowaniem mieszkańców, o czym powiedziałam Panu przez telefon. Wpisał mnie na listę rezerwową. A po kilku dniach zadzwonił, że będę miała okazję obejrzeć ten film, bo ze względu na wielu chętnych zwiększono ilość pokazów.

Bardzo ciekawe doznanie, chociaż nie pierwsze takie moje. Kiedyś Adam zabrał mnie w Gdańsku do lokalu, w którym można było w tym wirtualnym świecie pobyć. I wtedy z mostku nie skoczyłam w przepaść. Wiedziałam, że to fikcja, ale nie mogłam zmusić swojej nogi do tego kroku. Tym razem w kanałach dałam radę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *