.

Kasia potrzebowała „Pana Tadeusza” do szkoły (jakim cudem nie mam go w domu??), a byłam w bibliotece ze swoimi książkami, więc zajrzałam do działu dziecięco-młodzieżowego.

– Poproszę „Pana Tadeusza” – zwróciłam się do młodej bibliotekarki.

– Oczywiście – odpowiedziała i skierował się do półek – już patrzę…Sienkiewicz….gdzie to…

Sadziłam, że się przesłyszałam i skierowałam wzrok na półkę gdzie szukała. Ale nie. Patrzyła pod S. Nie znalazła. Nie odzywałam się, bo…no jakoś tak…. Wróciła do komputera.

– Nie ma – stwierdziła – Ale popatrzę jeszcze w dziale z lekturami – dodała klikając na klawiaturze

Potem poszła i przyniosła dwa egzemplarze. Do wyboru.

Się tam Mickiewicz w grobie przewraca. A Sienkiewicz tańczy gangsta.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to .

  1. sarahh pisze:

    Łooo matkoooo… !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *