,

Mój pierwszy raz. W escape roomie. No, nie, że ten tego, tylko zwyczajnie, o pokój zagadek chodzi. 😉  Pierwszy i od razu z wyższej półki – „W cieniu piramid” w Bydgoszczy. Ja się nie spodziewałam, że to może tak wyglądać! Nie grzebałam w internecie, nie przygotowałam się i miałam zupełnie inne wyobrażenie tej zabawy. Mylne. Oj mylne. Bo tu szok! Kilka pomieszczeń, wystylizowanych, w klimacie, raz kwatera wojskowa, potem wnętrze piramidy, od podłogi po sufit, zagadki to tu, to tam, od czego zacząć, czego szukać, jak, co, gdzie??? O kurde! Nie błyszczałam intelektem, nie byłam mistrzem rozgrywki. Chaos myśli, kumatość raczej przeciętna, otwarta buzia, eeee, yyyy – to ja. Na szczęście miałam bystrych towarzyszy – Adama, Kasię i Olę. I udało się! 4 minuty przed końcem czasu!

Bawiłam się świetnie! Chcę znowu! (może się zlitują, może mnie ze sobą zabiorą, przekupię ich, dopłacę, obiecam bogatego Mikołaja …)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *