.

Na lekcji języka polskiego Kasia przerabiała wiersz Wisławy Szymborskiej „W zatrzęsieniu”

– Nawet fajny ten wiersz – opowiadała po powrocie do domu

– A pewnie – ja na to – uwielbiam Szymborską

– Wiem, i nawet powiedziałam Pani: mama byłaby szczęśliwa, bo to jej ulubiona poetka

– Co Pani na to?

– Taaak??? – Kasia zademonstrowała reakcję nauczycielki

– A powiedziałaś, że mam książki?

– No

– Zdziwiła się że ktoś jeszcze czyta poezję?

– Nie, chyba nie…no może trochę…

Brakuje mi tylko dwóch tomików, tych pierwszych – „Dlatego żyjemy i „Pytania zadawane sobie”. Są bardzo drogie. Może ktoś chciałby oddać? Obiecuję traktować z należytym szacunkiem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *