.

To nie był dobry rok. Wolę widzieć pozytywy, ale tym razem jakoś trudno wyciągnąć je przed szereg. Jestem winna swojego niezdecydowania, zagubienia i bylejakości. Nic mnie nie tłumaczy, więc tym bardziej jest mi źle ze sobą. Nikt mi nie pomoże, nikt nie rozegra tego zamiast mnie. Wiem, rozumiem. Nie mam siły. Boję się.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. sarahh pisze:

    Mam to samo. Wiele sobie zarzucam. Nie mogę ruszyć z miejsca. Głównie zawodowo.
    Prywatnie zaczęło się jakoś układać (tfu, tfu…). Chciałam tego, ale jakoś nie do końca wierzyłam. Ciężko mi się jednak tym w pełni cieszyć, kiedy cała reszta ciągnie w dół.
    Pewnie kwestia priorytetów, ale ja jednak potrzebuję pełni i harmonii, a przede wszystkim (wolnego) czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *