.

Poczułam się głupio z tym otwartym sercem. I niepokornym ciałem. Szybko doznałam bylejakości, ale mimo tego zawieruszyłam jasność w temacie. Podreptałam w miejscu, nie rozglądając się zbyt mocno i nie podskakując za wysoko. I chociaż próbowałam nie stracić energii, zgubiłam jej sporo i miałam problem z doładowaniem. Jednak czerwień pomału się zieleni. Kilka procent ponad stan krytyczny.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. sarahh pisze:

    hmmm… zastanawiam się czy to o uczuciu…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *