Miesięczne archiwum: Grudzień 2020

.

Lodowiska otwarte. Więc oczywiście korzystam. Dwa, a nawet trzy razy w tygodniu. Na tafli dzieci, młodzież i ja.

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 4 komentarze

.

Otrzymałam w pracy paczkę ze słodyczami dla dziecka. Dla Kasi znaczy. Wielka paka z wszelkim, niezdrowym, niewskazanym, cukrzastym dobrem. Przyniosłam do domu i poprosiłam Kasię:– Powiedz mi gdzie to schować, żebym potem nie wiedziała, gdzie schowałam.

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

Kolega pozbywał się dziecięcych książek, a ponieważ często rozmawiamy i wie jaki mam do nich nabożny stosunek, a ponadto akurat wiedziałam komu można je przekazać, przywiózł mi ich spory karton. Nie byłabym sobą gdybym zawartości pudła nie przejrzała. Cuda, wianki … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

Czekolado nie kuś, hokus pokus, odpuść, uwolnij mnie, czary mary, niech zapomnę, znielubię, bim sala bim, niech woda smakuje jak mleczna z orzechami, a półka z czekoladami w markecie znika kiedy obok niej przechodzę. Czekolado, zmoro, ukochana, dziadzie przebrzydły.

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 3 komentarze

.

To jest tak, jakby zasysało mnie do środka. Mimowolnie robię dziubek, policzki się zapadają, ciało kurczy. Zwijam się, marszczę, niczym liść zaatakowany szkodnikiem albo niespodziewanym przymrozkiem. Radość, plany, zdolności, myśli, słowa. To wszystko znika w bliżej nieokreślonej przestrzeni. We mnie. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz